Pewnie jak większość dziewczyn w moim wieku, borykam się z problemem jakim jest oczywiście trądzik. Los zakpił ze mnie tak bardzo, że do wstrętnych pryszczy dołożył również tłustą cerę. Zawsze pocieszałam się tym, że ten trądzik nie jest zbyt wielki... a raczej BYŁ. testowałam wiele produktów: maści, olejki, tabletki. Może moim błędem było to, że nigdy nie poszłam do dermatologa ale zawsze jakoś to odkładałam.
Jak już wspominałam stosowałam wiele produktów, jedne niwelowały mój problem na krótki okres czasu a inne dokładały do mojej już tłustej cery jeszcze więcej sebum. Myślałam że oszaleje, szczerze mówiąc już prawie się pogodziłam z tym, że nigdy nie będę miała gładkiej i idealnej cery. No chyba, że sobie ją wyretuszuje, ale przecież nie o to mi chodziło.
Przechodząc do sedna... Oglądałam kiedyś filmiki Red Lipstick Monster (pozdrawiam wszystkich jej fanów!), która gościła Agnieszkę Grzelak. I właśnie to uratowało moje życia a raczej mój portfel i cerę. Mianowicie mówię o kosmetyku firmy ZIAJA kuracja nawilżająca lano- krem, na dzień/ na noc.
Moja pierwsza myśl była taka: jak krem nawilżający może pomóc mi z trądzikiem? Poza tym taki krem do mojej tłustej cery? Wolne żarty.
Wtedy byłam na tyle głupia, że myślałam: tłusta cera = 0 potrzeby nawilżania.
To był mój największy błąd, ponieważ teraz już wiem, że każdy typ cery czy jest to cera sucha mieszana czy właśnie tłusta potrzebują nawilżenia.
Nie chce i nie będę mydlić oczu, że teraz mam idealną cerę bez skazy, która przestała być tłusta. oczywiście, że nie. Ale teraz krosty pojawiają się bardzo rzadko, cera jest jak to określają moi znajomi "gładka jak pupcia niemowlaka".
CO NAJWAŻNIEJSZE! Uczęszczając do szkoły, żyjąc tylko z kieszonkowego trudno wydawać kasę na jakieś drogie produkty. Dlatego fakt, że kosztuje to z tego co pamiętam około 15 zł jest genialną sprawą. Bo brak pryszczy i to za przysłowiowe dwie dychy? No chyba nic lepszego być nie może.
W moim mieście trudno go dostać, byłam w 7 aptekach i niezliczonej ilości drogerii. Aż w końcu wpadłam na pomysł pójścia do firmowego sklepu Ziaji, oczywiście dostałam go bez problemu.
Jasne, każdy ma inną cerę i każdy inaczej zareaguje na ten produkt. Spróbujcie, może akurat będziecie dziękować za niego dniami i nocami jak robię to ja. Nic nie tracicie a zyskać możecie wiele!
oczywiście musicie uzbroić się w cierpliwość po jednym dniu nie będzie widać efektów.
Link do filmiku Agnieszki Grzelak:
https://www.youtube.com/watch?v=PrQRZNtLtqA
p.s nie, to nie jest reklama produktu :)
Pozdrawiam N.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz